Niepewne losy przetargu na autobusy elektryczne w Warszawie? W tle aresztowanie vce prezesa spółki Solaris

Rząd Mateusza Morawieckiego może mieć kolejny poważny problem z realizacją zapowiedzi dotyczących elektromobilności. Okazuje się, że po raz kolejny przesunięto termin złożenia ofert w największym przetargu na autobusy elektryczne w Polsce, organizowanym przez MZA Warszawa. Według doniesień mediów największe szanse w tym postępowaniu ma bowiem firma Solaris, jednak kilka dni temu CBA zatrzymało członka zarządu spółki i jednego z dyrektorów tej firmy w związku z gigantyczną aferą korupcyjną na Łotwie a sąd w Poznaniu w czwartek zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

To największy przetarg w Polsce o wartości kilkuset milionów złotych. Jego specyfikacja była zaskarżona do Krajowej Izby Odwoławczej, ponieważ jak informował branżowy portal Transport-Publiczny.pl, największy na świecie producent autobusów elektrycznych, firma BYD, zarzuciła MZA Warszawa, że sporządził warunki przetargu tak, że promują one właśnie… Solarisa. Wśród kilkunastu zarzutów, poza formalnymi, znalazły się te dotyczące wymaganej konstrukcji pojazdu oraz pojemności i rodzaju akumulatorów. Izba co prawda odrzuciła protest,

Reklamy

Warszawiacy nie mogą się już doczekać nowych autobusów, bowiem jakość powietrza w stolicy jest coraz gorsza. Finansowany głównie ze środków unijnych przetarg miał być szansą na zmianę tej sytuacji. Premier Morawiecki zapowiadał przyspieszenie rozwoju elektromobilności w Polsce. Na razie nie widać ani miliona samochodów elektrycznych ani nawet autobusów.

Polska jest pod tym względem w ogonie Europy. I nic nie wskazuje na to, żeby miało się to szybko zmienić.

źródło: Interia, Transport-Publiczny.pl, Salon24.pl