Szykują się do wcześniejszych wyborów? Desperacka próba utrzymania władzy

kaczynski

PiS może wkrótce ogłosić przyspieszone wybory parlamentarne, twierdzą osoby związane z tą partią. To panika i ucieczka przed odpowiedzialnością, komentują z kolei obserwatorzy sceny politycznej. Poparcie dla układu władzy systematycznie spada i w ciągu 2-3 miesięcy osiągnie poziom, który uniemożliwi utrzymanie samodzielnych rządów. Próba utworzenia partii ojca Rydzyka nie jest żadną szalupą ratunkową, bo PiS nie ma skąd wziąć więcej głosujących. Pomimo chwilowego złagodzenia przekazu w mediach ta partia ma największy chyba elektorat negatywny w Polsce.

Przyspieszone wybory byłyby więc ucieczką do przodu i poważnym testem zdolności partii do przetrwania w trudnych warunkach. Kolejne afery, ujawniane przez media, takie jak taśmy Morawieckiego, miliardy złotych nienałożonych na Niemców kar za zatruwanie polskiego powietrza w ramach afery dieselgate czy afera KNF, zburzyły wizerunek PiS jako partii, która chce sprawnego państwa i rzeczywistych reform.

Reklamy

Rozpatrywany jest między innymi wariant samorozwiązania Sejmu, już na najbliższym posiedzeniu, które może odbyć się 28 grudnia 2018 roku. Jednak nie wszystkim posłom PiS takie rozwiązanie się podoba. Wewnętrzna opozycja w partii jest coraz silniejsza. Część posłów prowadzi też rozmowy z przedstawicielami opozycji prodemokratycznej.

Jednak wszystkie te pomysły trudno oceniać inaczej niż jako desperacką próbę utrzymania władzy.