Burza w Sejmie.

PiS chciał wydać prawie 4 mld złotych z kieszeni podatników na to, by ceny energii – przynajmniej na rachunku – nie uległy zmianie. To była jedna z obietnic premiera Mateusza Morawieckiego. Pojawiła się nawet dwustronicowa nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

Reklamy

Gdy posłowie obradowali nagle okazało się, że nie 4 a 9 miliardów złotych! Co więcej – w ostatniej chwili do Sejmu wpłynęła rządowa autopoprawka rozszerzająca nowelizację do 12 stron. Teraz nowelizacje przepychają posłowie i senatorowie, a następnie musi ją podpisać prezydent PiS. – Koszt ustawy to blisko 9 mld złotych, a marszałek Terlecki daje posłom 30 sekund na zadanie pytania. Kpina – zauważył Miłosz Motyka z PSL.

Źródło: NaTemat

Poprzedni artykułOpozycja pyta PiS o dwór sułtana Glapińskiego i nepotyzm w Enerdze. Terlecki wyłącza mikrofon
Następny artykułNaród z partią, partia z narodem. Ponad cztery tysiące nowych członków PiS w niecały rok