CBA jak SB.

– Jeden z funkcjonariuszy CBA sugerował, że moje kłopoty to wina Pawła Wojtunika. I że gdybym wiedział coś na temat tej osoby, to szefostwo by się ucieszyło. (…) Są jakieś zasady etyki w ramach służby. Oni najwidoczniej ich nie mają. Żeby funkcjonariusz pytał drugiego funkcjonariusza w ten sposób? Dla mnie to kmioty po prostu – powiedział były Komendant Główny Policji Zbigniew Maj.

Reklamy

CBA już od dawna szuka haków na swojego byłego szefa, wcześniej policjanta z CBŚ. Paweł Wojtunik wysłał już do premiera Mateusza Morawieckiego skargę na naruszenie praworządności. – Poszukiwanie na siłę czy preparowanie materiałów obciążających to przekroczenie wszelkich norm prawnych i moralnych. Stanowi naruszenie praworządności i godzi w prawa oraz wolności obywatelskie – brzmi fragment listu.

Maja CBA zatrzymało w ubiegłym roku na polecenie Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Prokuratura postawiła mu 10 zarzutów związanych z ujawnieniem informacji służbowych.

Źródło: Onet

Poprzedni artykułStrajk generalny nauczycieli coraz bliżej. Zalewska nie ma pomysłu na rozwiązanie kryzysu
Następny artykułPiS ściąga esbeków do AW. „Obecna władza przywróciła do służby wielu byłych oficerów SB, których PO wysłała na emerytury”