Mąż minister Emilewicz rozbija się rządową limuzyną

Jadwiga Emilewicz pędzi bez ustanku od konferencji do konferencji, od spotkania do spotkania. Jest tak zajęta bieganiem, że nie ma czasu taczek załadować, śmieją się z niej w gmachu przy Placu Trzech Krzyży. Miała być proekologiczna i przedsiębiorcza. I rzeczywiście, przedsiębiorczości pani minister nie brakuje. Oto okazuje się, co ujawnia Fakt, że Emilewicz zdarza się jeździć komunikacją miejską – niekiedy. Ale za to rządowej ministerialnej limuzyny używa… jej mąż. Rzekomo za zgodą minister i na podstawie umowy użyczenia. Ale ministerstwo nie ujawniło na razie ile rodzina Emilewicz za to płaci.

Mąż korzysta z limuzyny, odwozi też dzieci do szkoły. Problem w tym, że w Polsce te przywileje władzy bywają nadużywane. Brak przejrzystości informacji związanych z wykorzystaniem rozdętej do granic możliwości floty rządowej bardzo źle świadczy o nastawieniu w PiS do jawności życia publicznego.

Reklamy

źródło: Fakt.pl