Przywołanie słów Romana Dmowskiego jako słów Wincentego Witosa może zdarzyć się uczniowi szkoły podstawowe, który zaczyna swoją przygodę z historią. Ale historyk, premier i jeden z liderów PiS taka wpadka? Układ władzy szaleje i próbuje ratować spadające notowania, Morawiecki zwraca się więc do elektoratu chłopskiego. Tyle, że na wsi już też wiedzą, że wiarygodność premiera jest żadna. Teraz tylko potwierdził, że nie tylko nie wie, kto wypowiedział dane słowa ale też ma bardzo słabe zaplecze, które nie potrafi takich spraw kontrolować.

Wincenty Witos jest jednym z ojców polskiej niepodległości, założycielem wolnej i niepodległej Polski. To jego postawa wielokrotnie uratowała nasz kraj przez klęskami, zniszczeniem, chaosem i podziałami wewnętrznymi. Dzisiaj przesłanie Witosa o łączeniu i pojednaniu stara się wdrażać Władysław Kosiniak-Kamysz, którego cechy i odbiór w społeczeństwie w naturalny sposób predysponują go na lidera prodemokratycznej i proeuropejskiej opozycji.

Reklamy

Poprzedni artykułGroził urzędniczkom, że skończą jak Adamowicz. 51-latek trafił do aresztu
Następny artykułPieniądze przesłoniły im moralność? Oburzające słowa prezentera TVP