„Nie mogę pojąć jednej rzeczy. Wielokrotnie była ona powtarzana. Oskarżony mówił, że weźmie maczetę, będzie jeździł po Polsce i popełni zbrodnię. Przyszła jego matka na Policję i powiedziała: boje się, że mój syn będzie popełniał przestępstwo. I co? Nic się nie wydarzyło! Nie wydarzyło się nic takiego, co by zapobiegło zbrodni. Państwo niestety nie zdało egzaminu, bo nie zabezpieczyło swoich obywateli. Bezpieczeństwo obywateli jest podstawową funkcją państwa.” – grzmiał w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz w czasie debaty nad morderstwem Pawła Adamowicza wielu posłów p PiS aż skuliło się w swoich ławach chcieli się zapaść pod ziemię.

„Nie da się powiedzieć, jak to mówiła jedna z posłanek PiSu po tej tragedii mówiła, że na Twitterze minister Brudziński informował o wszystkim i państwo zdało egzamin. Nie mogę tego pojąć, jak możliwe jest że brak było wymiany informacji.  Że nie doszło do refleksji, że osoba skazana, nie rokująca, jak wynika z wypowiedzi ministra Ziobry, na poprawę, nie jest objęta nadzorem, nie jest objęta monitoringiem […] Nie zgadzam się również z moim przedmówcą, że nie ma ta sprawa kontekstu politycznego. Nie da się w tej sprawie od tego kontekstu uciec. ” – kontynuował prezes ludowców.

Reklamy

Poprzedni artykułNiska rozpoznawalność pokrzyżuje plany polityczne Gwiazdowskiemu?
Następny artykułTrzaskowski po taśmach Kaczyńskiego: Teraz rozumiem, dlaczego PiS chciał tak bardzo wygrać wybory w Warszawie