„Reforma, która narusza prawa dziecka. Rodzice, dzieci, nauczycielki i nauczyciele zgodnym głosem mówią o przemęczeniu i stresie uczennic i uczniów klas siódmych i ósmych. Nie tak powinna wyglądać szkoła!” – mówi Dorota Łoboda, rodzic, liderka ruchu Rodzice przeciwko reformie edukacji.
Reforma, która narusza prawa dziecka. Rodzice, dzieci, nauczycielki i nauczyciele zgodnym głosem mówią o przemęczeniu i stresie uczennic i uczniów klas siódmych i ósmych. Nie tak powinna wyglądać szkoła.https://t.co/rpFV5D7EQz
— Dorota Łoboda (@DorotaLoboda) January 31, 2019
Lista edukacyjnych grzechów, które popełniono za rządów PiS, jest bardzo długa. Należy do nich przede wszystkim zniszczenie gimnazjów, doprowadzenie do braku miejsc w liceach, pozbawienie nauczycieli stabilności pracy, fatalne zmiany w podstawie programowej a przede wszystkim zaniechanie prawdziwych reform – cyfryzacji edukacji, rozwoju nowych form kształcenia, brak rozwoju szkół zawodowych czy wreszcie kompletne oderwanie Anny Zalewskiej od szkolnej rzeczywistości. Wszyscy mają dość takich szkół!
Dzieci są przemęczone i zestresowane, uczą się niepotrzebnych rzeczy i nie są przygotowywane do przyszłego funkcjonowania w nowoczesnym społeczeństwie. 19-wieczny system edukacyjny jest kompletnie nieprzydatny dla nich. Nauczyciele są sfrustrowani bardzo małymi zarobkami i brakiem sensownego systemu awansu zawodowego, obciążeniami biurokratycznymi i ogromną ilością pracy poza nauką. Nie mają czasu na dobre przygotowanie dzieci. Rodzice stresują się przyszłością swoich pociech i są wyjątkowo sfrustrowani brakiem perspektyw. Samorządy muszą z kolei dopłacać ogromne pieniądze, bo minister Zalewska beztrosko przerzuca na nie kolejne koszty. I unika dialogu – ogłaszając niekiedy, jak twierdzą samorządowcy, konferencje prasowe w sprawie zmian w szkole na godzinę przed ich odbyciem, byleby nie pojawił się przedstawiciel samorządu i nie zadał niewygodnych pytań.
W samej Warszawie brakuje 15 tysięcy miejsc w liceach. W innych miastach jest podobnie. Tymczasem przedstawiciele resortu edukacji zachowują się tak, jakby problem ich nie dotyczył. A to właśnie Anna Zalewska odpowiada za problemy w szkołach. To jej decyzje i decyzje ministerstwa odbijają się na losie milionów naszych dzieci.
