Partacze z PiS nie tylko nie dopilnowali mięsa ale też nie słuchali ostrzeżeń

Ardanowicz, minister rolnictwa, ponosi pełną polityczną odpowiedzialność za zniszczenie eksportu polskiego mięsa. „Gdy zaczęły pojawiać się problemy finansowe w inspektoracie weterynarii, PSL apelował do ministra rolnictwa, że zagraża to bezpieczeństwu żywności. Nie reagował. To on za to ponosi polityczną odpowiedzialność.” – pisze Miłosz Motyka. To kolejny przykład państwa teoretycznego, w którym minister doprowadza do kryzysu a chore mięso zagraża zdrowiu Polaków.

Afera z brakiem właściwego nadzoru nad mięsem może mieć dużo większe konsekwencje, niż przyznaje to PiS. Upadek eksportu w wyniku utraty zaufania przez zachodnich konsumentów doprowadzi do bankructwa dziesiątki firm, które dają dzisiaj pracę tysiącom ludzi na wsi i w małych miastach. A to spowoduje kryzys i emigrację za pracą, pustynnienie kolejnych obszarów Polski. Już dzisiaj wiele miejscowości boryka się z problemem wyjazdu młodych.

Reklamy