Media informują, że przy ulicy Srebrnej stoi od kilku dni nieoznakowany radiowóz. Jego pojawienie się łączone jest z wybuchem afery Kaczyńskiego. Czy prezes PiS obawia się, że ktoś mu sprzątnie cenną działkę sprzed nosa? Może chodzi o inicjatywę posła Michała Szczerby, który chce wpisania z powrotem budynku na listę zabytków? Sami policjanci tłumaczą, że wykonują tajne zadania operacyjne i nie chcą komentować sprawy.

Jedno jest pewne. Sprawa taśm prawdy bulwersuje opinię publiczną a cała afera powinna być jak najszybciej wyjaśniona. Potężna inwestycja za ponad miliard złotych, zlecona rodzinie Kaczyńskiego, w dziwnych okolicznościach, może okazać się wierzchołkiem biznesowej góry lodowej, skrywanej pod przykrywką partyjną.

Reklamy

Jest wiele pytań, na które warto odpowiedzieć:

  1. Jak tak cenna działka znalazła się w rękach Kaczyńskich?
  2. Jaką rolę pełnią tajni współpracownicy SB w całym przedsięwzięciu?
  3. Kto sprawuje rzeczywiste kierownictwo nad spółką Srebrna?
  4. Czemu tak potężną inwestycję Kaczyński umieścił w rękach swojej rodziny?
  5. Dlaczego na inwestycji miały zarobić zagraniczne firmy?
  6. Kto wymyślił całą akcję z budową wieżowców z miliard złotych?
  7. Dlaczego urzędnik, który wykreślił budynek na Srebrnej z rejestru zabytków, został zatrudniony i awansowany?
  8. Jaką rolę pełni tajemniczy ksiądz i gdzie się znajduje?
  9. Czy polski bank rzeczywiście miał skredytować inwestycję „na telefon” Kaczyńskiego?

Tych pytań jest oczywiście o wiele więcej. Ale dzisiaj jedno jest pewne – sprawa ujawniła nieznane oblicze zarówno Jarosława Kaczyńskiego jak i całej jego partii. Rozpasanie i brak umiaru to najmniejszy problem tego ugrupowania.

Poprzedni artykułDrożyzna szaleje! Ceny produktów spożywczych zwariowały
Następny artykułKosiniak-Kamysz liderem prodemokratycznej opozycji w sondażu zaufania do polityków