„Zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski nie są Niemcy, nie jest Rosja, nie są kraje Bliskiego Wschodu. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski jest polityka zagraniczna polskiego rządu, polska dyplomacja” – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes ludowców. Zaapelował do prezydenta Dudy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Sytuacja jest poważna, bo nasze stosunki z innymi krajami są coraz gorsze. Polska nie leży w próżni, nie jest wyspą na wielkim oceanie. Dzisiejsza polityka bezpieczeństwa to współpraca oraz rozwój gospodarczy. Tymczasem zamiast współpracy mamy konflikty z kolejnymi krajami, z kolejnymi sąsiadami oraz tymi leżącymi dalej. Iran, Izrael – Polsce to nie ułatwi funkcjonowania. Jesteśmy rozrywani sporami, generowanymi na potrzeby wewnętrzne.

Reklamy

Dlatego apel Kosiniaka-Kamysza, wezwanie do zwołanie rady, należy ocenić jako bardzo rozsądny i potrzebny ruch. Władza musi zrozumieć, że ponad wynikiem wyborczym są jeszcze wartości nadrzędne – bezpieczeństwo milionów Polek i Polaków. A nieodpowiedzialne polityczne harce, które dzisiaj zdają się uprawiać niektórzy uczestnicy życia politycznego, temu bezpieczeństwu po prostu zagrażają.

Poprzedni artykułLubnauer ostro o układzie władzy: Mamy do czynienia z bankructwem idei państwa PiS
Następny artykułBus wstydu Morawieckiego. Internauci wyśmiewają akcję PiS