„Tego jeszcze nie grali. KGHM wystąpił do sądu nie tylko o usunięcie z sieci mojego tekstu o chrześniaku wiceprezesa PiS, ale również o nakazanie mi usunięcia tweetow na ten temat” – ujawnił dziennikarz Jacek Harłukowicz. Chodziło o tekst „Afera w KGHM. Chrześniak wiceprezesa PiS ustawiał przetargi. Zgłaszający jego nadużycia został zwolniony.” Czyżby właśnie z tego powodu PiS chciał przejąć kontrolę nad sądami?
Tego jeszcze nie grali. KGHM wystąpił do sądu nie tylko o usunięcie z sieci mojego tekstu o chrześniaku wiceprezesa PiS, ale również o nakazanie mi usunięcia tweetow na ten temat 😂 Prawnicy kombinatu dobrze sprawdziliby się w gmachu GUKPPiW przy ul. Mysiej.
Sąd wniosek oddalił.— Jacek Harłukowicz 🏴☠️ (@JHarlukowicz) February 20, 2019
„Chrześniak wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego został w ramach „dobrej zmiany” dyrektorem w oddziale KGHM. Gdy przyłapano go na ustawianiu przetargów o wartości 3,2 mln zł, nie zawiadomiono prokuratury.” – czytamy w artykule, który nie spodobał się KGHM.
„Prawnicy kombinatu dobrze sprawdziliby się w gmachu GUKPPiW przy ul. Mysiej.” – dodał Harłukowicz, nawiązując do złej sławy urzędu cenzorskiego z Warszawy, który za czasów komuny zajmował się cenzurowaniem tekstów.
Sąd jednak nie zgodził się z wnioskiem KGHM. Cały tekst na temat afery w KGHM znajduje się na stronach Gazety Wyborczej.










