We wczorajszym wydaniu Gościa Wiadomości pojawił się fatalnie oceniany przez rolników minister Ardanowski. Tak dalece zapędził się w pisowskiej retoryce rzekomych sukcesów, że zamiast mówić o swoich sukcesach odleciał. „Tak tak, zniszczyli rolnictwo, teraz mnie chcą odwołać. A przecież ja odbudowuję. Nie mają nic do zaproponowania” – mówił Ardanowski.

Najwyraźniej przepaść między światem rzeczywistym a światem wewnętrznych pisowskich przeżyć ministra pogłębia się. Zapomniał o problemie ASF, aferze mięsnej, która niszczy właśnie polski eksport mięsa, embargu na eksport do Rosji, co rujnuje hodowców i sadowników, zapomniał o obietnicy PiS dwukrotnego podwyższenia dopłat. Słaba pamięć została najwyraźniej zastąpiona przez kolorowe obrazki o rzekomym budowaniu. Czego? Kolejnej zrujnowanej stadniny koni czy może jakiejś wilii dla pana ministra?

Telewizja zmieniła się w propagandowy ośrodek informujący o snach i wróżbach. Z rzeczywistością nie ma zbyt wiele wspólnego.

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
jan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jan
Gość
jan

Odbudowuje wszystko ze stadninami i sadami włącznie.