Po wypadku Miga na Mazowszu na nowo powraca kwestia zaniedbań związanych z wojskowymi zakupami i modernizacją armii. A na celowniku internautów i dziennikarzy znalazł się…. Wojciech Skurkiewicz, który pełni rolę wiceministra w MON. To on niedawno zapewniał, że lotnictwo jest bezpieczne. Nie on jedyny. Podobnie mówił Marek Łapiński. Obaj nie mają zbyt wiele wspólnego z wojskiem.

Skurkiewicz z zawodu to dziennikarz, absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Jego doświadczenie zawodowe nie jest zbyt duże. Pracował w Radiu Plus a później był rzecznikiem prasowym Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. W wyborach samorządowych w 2006 został radnym Radomia z listy PiS, otrzymując… 499 głosów.

Trzy miesiące temu mówił, że „nie zgadzam się z opinią, że pogorszyło się bezpieczeństwo lotnictwa wojskowego”. Jak widać te słowa są niewiele warte. Nie on jedyny – inny wiceminister, Marek Łapiński, kolejny „fachowiec” od wojska, zapewniał, że Migi-29 są bezpieczne i mogą służyć do 2030 roku. Łapiński pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, Straży Granicznej rozpoczął, pełnił funkcję zastępcy Generalnego Inspektora Celnego a w  latach 2006–2007 był dyrektorem Departamentu Kontroli, Skarg i Wniosków w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pełnił też funkcję dyrektora Zarządu Komendy Głównej Straży Granicznej. Do wojska nadal daleko…

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o