Awantura o akta.

Prezes IPN Jarosław Szarek wyjawił, że podległa ministrowi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przetrzymuje wypożyczone z Instytutu w latach 2000 – 2005 dokumenty. – Wielokrotnie występowałem do ABW o zwrot akt. Jeśli sytuacja się nie zmieni rozważę możliwość wystąpienia na drogę sądową – wyznał prezes IPN. Sprawę ujawnił poseł Krzysztof Brejza, który pytał IPN o tzw. zbiór zastrzeżony.

Reklamy

Co więcej – poseł Brejza zwrócił uwagę, że minęło już sporo czasu od momentu, w którym zgodnie z zobowiązaniem ustawowym zbiór zastrzeżony miał zostać zlikwidowany. Sam prezes IPN zaznacza, że w 2016 roku, podczas spotkania z przedstawicielami służb i ówczesnym szefem MON Antonim Macierewiczem, ustalono, że przegląd akt z tajnego zbioru zakończyć się miał w marcu 2017 roku. Jedynie Straż Graniczna zwróciła dokumenty do IPN.

Do chwili obecnej ABW nie zwróciła ogółem 51 jednostek archiwalnych

Źródło: Gazeta.pl

Poprzedni artykułKuzyn Kaczyńskiego w stanie wojennym pracował przy tajnym projekcie dla armii PRL
Następny artykułPracownicy państwowego radia złożyli doniesienie na swojego prezesa do CBA