Zniszczyć sygnalistę.

Major Robert Pankowski, wieloletni oficer Wydziału Wewnętrznego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, poinformował w 2017 roku szefa MON Antoniego Macierewicza o nieprawidłowościach w ŻW. Były to m.in. wyłudzanie dodatków wojennych, mobbing kobiet, wykorzystywanie stanowisk do osiągania korzyści majątkowych czy nielegalna inwigilacja. Macierewicz zapewnił oficera, że zajmie się sprawą i poprosił, by nie zgłaszał tego do prokuratury.

Reklamy

– Wkrótce po tym został zatrzymany, a prokuratura wojskowa postawiła mu zarzut ujawnienie informacji niejawnych osobom nieuprawnionym – informuje red. Edyta Żemła z Onetu.

Na tym sprawa się jednak nie skończyła. Po odejściu do cywila, mjr Pankowski złożył kilkadziesiąt zawiadomień do Prokuratury Wojskowej, Sądu Wojskowego w Warszawie i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W odpowiedzi prokurator wojskowy ppor. Michał Jakubczyk zawnioskował, by sąd skierował sygnalistę… na przymusowe badania w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach.

– Od początku Żandarmerii Wojskowa stała się mnie zdyskredytować i zrobić ze mnie osobę niewiarygodną. Temu, w mojej ocenie mają służyć te wszystkie usilne próby umieszczania mnie w zakładzie zamkniętym – powiedział major Pankowski Onetowi.

Źródło: Onet

Poprzedni artykuł„Kompletnie mnie nie interesuje, co robi ZNP”. Szef „Solidarności” oburzył nauczycieli
Następny artykułSchetyna do Kaczyńskiego: Tu jest Polska a nie Rosja! PiS nie walczy o fundusze z Unii, tylko chce wysłać do Parlamentu Europejskiego nieudaczników