Kolejne rewelacje.

Prorządowe media odpaliły nową wyborczą bombę, która ma pomóc ich dobroczyńcom. Jak przekonuje gazeta braci Karnowskich: „angielscy eksperci przebadali kilkadziesiąt spośród ponad 200 próbek przekazanych przez Prokuraturę Krajową w maju 2017 roku. Na zdecydowanej większości z nich znaleziono ślady substancji używanych do produkcji materiałów wybuchowych”.

Reklamy

– Chodzi o trotyl, ale też inne składowe – dodaje „Sieci”. Czy kolejna próba udowodnienia zamachu na brata Jarosława Kaczyńskiego pomoże PiS w kampanii wyborczej? Frekwencja w kinach na ostatniej superprodukcji wielbicieli „dobrej zmiany” nie wróży dobrze tej strategii.

Źródło: wPolityce

Poprzedni artykułNiesiołowski odchodzi. „Nie mam ochoty być najstarszym posłem”
Następny artykułKonfederacja 3,4 proc. Korwin i Braun coraz bliżej progu wyborczego [Sondaż]