„Z całego serca popieram kolegów i koleżanki po fachu, sama również biorę udział w proteście.” – napisała Małgorzata Biernacka, której wypowiedź sprzed roku wykorzystano, w tej ocenie, do tłamszenia protestu nauczycieli. Chodzi o materiał sprzed 2 dni we Wiadomościach TVP, w którym nauczycielka rzekomo chwaliła podwyżki. Problem w tym, że było to rok temu. Dzisiaj sytuacja w edukacji jest zupełnie inna.

„W tamtym momencie nie spodziewałam się, że kiedykolwiek moje słowa zostaną wykorzystane do tłamszenia protestu nauczycieli, którzy walczą o godne zarobki. Gdybym wiedziała, że jako grupa zawodowa zabierzemy wreszcie zdecydowany głos w tej sprawie nie siliłabym się na dyplomację, a raczej powiedziałabym prawdę. Sama w tej chwili w proteście biorę udział.” – napisała na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Reklamy

Udział w strajku generalnym zapowiedziało blisko 90% nauczycieli.

Poprzedni artykułCo to za państwo, w którym ludzie umierają na izbie przyjęć bez pomocy?
Następny artykułPiSowi nie uda się zamknąć Modlina. Sejmik Mazowsza podjął ważną decyzję w sprawie lubianego lotniska