Strach zagląda w oczy.

– Można założyć, że w sytuacji, gdy wiele osób ma rożne dobre funkcje i stanowiska, to oczywiście boi się je stracić. Na dodatek myślą: „Jeszcze nas pozamykają”, i to wcale nie jest takie bezzasadne. Bo skoro jesteśmy świadkami zatrzymywania byłych menadżerów spółek państwowych pod zarzutem przestępstw urzędniczych, np. niegospodarności, to menadżerowie PiS muszą sobie wyobrażać, że następcy będą się zachowywali tak samo – ocenił Krzysztof Łapiński, który współtworzył ostatnie kampanie wyborcze PiS.

Reklamy

Łapiński dodał, że na niekorzyść PiS wpłynąć może kolejny etap reformy edukacji. – Będzie kumulacja dzieci w szkołach i jeżeli coś pójdzie nie tak, jeżeli będzie problem z salami do nauki, to ta sytuacja też może się przełożyć na decyzje wyborcze rodziców, a to duża rzesza potencjalnych wyborców – skwitował Łapiński.

Źródło: Wprost / Gazeta.pl

Poprzedni artykułByły wiceprezydent Radomia skazany. Pieniądze z łapówek zasiliły kampanię PiS?
Następny artykułPoseł PiS atakuje nauczycieli. Popierających protest łączy z komunistami i „lewactwem”