[Counter-Box id="1"]

Polska edukacja znajduje się w tragicznej sytuacji. Strajki nauczycieli, popierane przez samorządowców i rodziców, najlepiej obrazują dokąd doszliśmy po czterech latach rządów PiS. Chaos, brak perspektyw na rozwój, fatalna podstawa programowa i ciężkie tornistry to ledwie wierzchołek góry lodowej.

Teraz okazuje się, że problemów w edukacji zdają się nie zauważać urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej, którzy otrzymali łącznie blisko 4 miliony premii. – Za co te pieniądze – pytają zdenerwowani rodzice i nauczyciele – za to do czego doprowadziliście szkołę? “MEN ma figę dla nauczycieli i 4 miliony na nagrody dla siebie” – skomentował to jeden z internautów.

Reklamy

Tymczasem z zarobków cieszy się sama minister. W cztery lata otrzymała 257% podwyżki.

źródło: Fakt

Poprzedni artykułDobrzeń Wielki na skraju bankructwa. Ludzie protestują a doradca wojewody wzywa policję
Następny artykułKonfederacja zjadła Kukiza. Teraz idą po wyborców PiS