W skali kraju udział w strajku zadeklarowało 79,5 % szkół i przedszkoli – powiedział dziś Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Protest popierają kolejne organizacje i rodzice, którym na sercu leży dobro i przyszłość dzieci.

– Przyczyną strajku jest fatalna sytuacja w systemie edukacji. Chcemy prowadzić dialog i rozmawiać z rządem, możemy negocjować 24 godziny na dobę, nawet cały tydzień. Oczekujemy poważnego potraktowania problemów oświaty – mówił prezes Broniarz.

Reklamy

Rząd ma ogromny problem ze strajkiem, bo sytuacja w edukacji jest naprawdę zł a niemożność spełnienia żądań nauczycieli obnaża wielką słabość gabinetu Morawieckiego – brak pieniędzy. Stawia to również samego premiera w bardzo złym świetle.

Prawdopodobnie dlatego w ostatnich dniach nauczyciele stali się przedmiotem brutalnego medialnego ataku, kolportowane są też nieprawdziwe informacji o skali strajku. Wydaje się jednak, że działania te przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego, bo coraz więcej rodziców popiera protest. Zwracają uwagę nie tylko na niskie płace, ale też ciężkie tornistry, fatalny przeładowany program oraz przestarzały model funkcjonowania oświaty.

Strajk w edukacji może zdecydować o wyniku wyborów do europarlamentu i do parlamentu krajowego.

 

Poprzedni artykułSzokująca sytuacja z polskim samochodem elektrycznym. Okazuje się, że mógł powstać już dawno?
Następny artykułZnany aktor popiera Władysława Teofila Bartoszewskiego. „Nie jest i nie będzie dyplomatołkiem”