Wiarygodność rządzących? Chyba zerowa. Szczególnie, gdy przypomina się ich wypowiedzi, gdy byli w opozycji. W internecie pojawił się fragment wywiadu z Anną Zalewską sprzed kilku lat. Na nagraniu widać, jak dzisiejsza minister edukacji ostro krytykuje chaotyczne zmiany w oświacie. Kto „podmienił” poglądy minister? Nie wiadomo.
10 lat minęło. A pani minister @_AnnaZalewska nie tylko inaczej wygląda . Inaczej też śpiewa. pic.twitter.com/HnktHJKQ1M
— Fakirek (@fakirek) March 30, 2019
„Ja powiem panu na przykładzie Finlandii. Tam siedem lat się przygotowywano do reformy” – mówiła Zalewska, chwaląc tamtejszy system i efekty jakie uzyskuje. W Polsce przygotowań do reformy za dużo nie było, po prostu zlikwidowano gimnazja bez analizy konsekwencji, trudno też zauważyć choćby próby zapobieżenia kryzysowi, który pojawił się w oświacie.
Tymczasem polska oświata jest w coraz większym kryzysie. Ciężkie tornistry, przeładowany program, nudna i trudno przyswajalna a przede wszystkim zbędna wiedza, opóźnienia w cyfryzacji i chaos – to tylko część grzechów systemu edukacyjnego za czasów Anny Zalewskiej. Nic więc dziwnego, że w internecie powstała petycja, by minister nie wyjeżdżała do Europy bo trzeba ją z tego wszystkiego rozliczyć.
