Seksafera PiS.

– Jest wysoce nieprawdopodobne, aby taśma nie istniała. Wskazują na to materiały dowodowe złożone przez Wojciecha J., między innymi nagrania audio funkcjonariuszy CBA, którzy próbują od niego uzyskać taśmę. Proponują mu za nią zresztą duże pieniądze. Chcą się dowiedzieć, skąd ją ma i namówić go do wycofania się z tego, co napisał w raportach do premiera Mateusza Morawieckiego i szefa CBA Ernesta Bejdy – powiedział red. Andrzej Rozenek. To właśnie on jako pierwszy wskazał kim jest polityk PiS, który według raportu byłego agenta CBA miał uprawiać seks z nieletnią.

Reklamy

– Warto też zwrócić uwagę na to, co się teraz dzieje wokół Wojciecha J., który zawiadomił prokuraturę o sprawie. Oficer, który niedawno miał uprawnienia dalece wykraczające poza pragmatykę służby, brakowało już tylko licencji na zabijanie, teraz jest przedstawiany przez służby jako osoba niespełna rozumu. Coś tu nie gra. (…) Mój tekst dotyczy treści zawiadomienia, które do prokuratury skierował Wojciech J. Nie wykroczyłem poza ten dokument ani jednym słowem. Sprawdzenie, czy to, o czym pisze Wojciech J. jest prawdą, czy nie, należy do prokuratury – dodał dziennikarz.

Źródło: NaTemat

Poprzedni artykułWąsik dobiera się do dziennikarzy? „To w ramach programu inwigilacja plus?”
Następny artykułWyższe podatki są praktycznie pewne – ostrzega FOR. I podaje przykłady