Media informują, że prokurator regionalny z Krakowa, Marek Woźniak, skierował do swoich podwładnych pismo, w którym każe im w każdy piątek do godz. 13:00 przekazywać raport o postępowaniach i sprawach, które mogą mieć istotny wydźwięk społeczny lub medialny. To jakieś kuriozum – komentują obserwatorzy.

Informacje wysyłane w raporcie mają zawierać dane o sprawie, podejrzanym, zarzucie, wykonanych i planowanych do wykonania czynnościach oraz personaliach. Ma tam być również uzasadnienie, dlaczego wytypowano daną sprawę. Do czego może służyć taki raport? Na przykład do uprzedzania przełożonych o niewygodnych dla władzy tematach.

Reklamy

Tylko, że jest to kuriozum i absurd – po co prokuratorzy mają tracić czas na takie raporty i w różny sposób traktować sprawy? Mają i tak wystarczająco dużo tematów na głowie, by dokładać im jeszcze kolejne! To raz, dwa, że z takich raportów może powstać też mechanizm ręcznego sterowania prokuraturą.

Prokuratura powinna być skuteczna i niezależna, pracująca na rzecz Polaków a nie polityków. Czas przywrócić elementarną praworządność i skończyć z tym politykowaniem w wymiarze sprawiedliwości. Takie akcje, jak w Krakowie, znacząco obniżają zaufanie społeczeństwa do całego systemu władzy. I pokazują prawdziwe intencje polityków.

źródło: Gazeta Wyborcza, wPolityce.pl

Poprzedni artykułWieś nie chce wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Na kłamstwa o dopłatach też nikt się już nie nabierze
Następny artykułDziwna rezygnacja sędzi od dieselgate. Joanna Bitner nie ma zaufania sędziów, ale nie może odejść ze stanowiska prezesa?