Kosztowna zabawa.

– Zanim pani Zalewska pójdzie do Parlamentu Europejskiego, niech lepiej podpisze zwrot kosztów dla samorządów, w tym dla nas, bo przecież my tych pieniędzy nie dodrukowaliśmy – zaapelowała wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.

Reklamy

Koszty jakie poniósł Wrocław na dostosowanie się do reformy edukacji są zawrotne bo aż 100 milionów złotych.

– We Wrocławiu nagle musieliśmy przystąpić do wygaszenia 40 gimnazjów i nikt się wtedy nie zastanowił, że nagle z sieci szkół zniknie tyle placówek edukacyjnych. Pani Zalewska zdecydowała, że tak ma być i koniec, nie zważając na koszty. Chętnie pokazałabym pani Zalewskiej, ile jest nam winna pieniędzy za reformę, którą tak bardzo chciała wprowadzić i wprowadziła – wyjaśnia Onetowi wiceprezydent Granowska.

– Jeżeli ktoś mówi, że reformę trzeba przeprowadzić, bo taka jest wola i strategia rządu, to należałoby poprzeć to też pieniędzmi. Likwidacja gimnazjów i przekształcanie ich w szkoły podstawowe wiąże się z odprawami dla nauczycieli, przebudową stołówek i innymi kosztami inwestycyjnymi w placówkach. We Wrocławiu na dostosowanie się do reformy wydaliśmy 100 mln zł. Razem z innymi dużymi miastami przystąpiliśmy do pozwu zbiorowego – podkreśliła wiceprezydent Wrocławia.

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska jest „jedynką” PiS w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu dolnośląsko-opolskim.

Źródło: Onet

Poprzedni artykułMorawiecki i Kaczyński ignorują nauczycieli, bo nie są wyborcami PiS? Były premier doradza dymisję Zalewskiej
Następny artykułSzokujący wpis: Beata Mazurek niechcący zdradza jedną z największych tajemnic PiS. Polskie państwo jest słabe!