„Przydałby się jakiś jasny komunikat ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa? Na przykład, że badają, zbadali, że mamy problem bądź wręcz przeciwnie, nie mamy. Milczenie jest najgorszym rozwiązaniem.” – uważa Wojciech Brochwicz.

I zastanawia się nad kondycją polskiego państwa, które dopuszcza, by na jego terenie prowadzone były tego typu działania.

Reklamy

„Ciekawsze jest bowiem, czy powstały nagrania polityków, których nie ujawniono. Którym dysponent taśm złożył propozycję typu: albo publikacja nagrań, albo współpraca. I czy podobnych rozmów pozyskaniowych jak wówczas, nie przeprowadzili teraz z „gwiazdorami” studia nagrań na Podkarpaciu ci sami, obcy oficerowie?”

źródło: O służbach

Poprzedni artykułBiedroń oczernia zmarłego ojca. Przed wybuchem skandalu twierdził, że był patriotą i „walczył o wolną Polskę”
Następny artykułDobra gospodyni. Urszula Pasławska przedstawia hasło wyborcze