Burza po publikacji.
Aferą z pobiciem matki lidera Wiosny od wczoraj żyją politycy i media w Polsce. Jak ujawniła „Warszawska Gazeta” i „Super Express” Sąd uznał Biedronia winnego pobicia własnej matki. Politycy PiS stanęli w obronie Roberta Biedronia. – Atakowanie go przywoływaniem rzekomej przemocy sprzed 20 lat wobec najbliższej mu osoby jest, nawet jak na standardy polskiej polityki, wyjątkowo obrzydliwe – bronił polityka wicepremier Jarosław Gowin.
Robert Biedroń należy do polityków najbardziej mi odległych. Ale atakowanie go przywoływaniem rzekomej przemocy sprzed 20 lat wobec najbliższej mu osoby jest, nawet jak na standardy polskiej polityki, wyjątkowo obrzydliwe.
— Jarosław Gowin (@Jaroslaw_Gowin) April 18, 2019
Tymczasem sam Biedroń w wywiadzie dla TVN zaczął oczerniać kolejnych członków swojej rodziny. Wcześniej oskarżył swojego zmarłego ojca o bycie alkoholikiem – mimo, że przed wyjściem na jaw skandalu twierdził, że był on patriotą, który „walczył o wolną Polskę”.
Teraz na celowniku Biedronia znaleźli się jego młodsi bracia, których wiarygodność zaczął podważać. – Mój najmłodszy brat jest alkoholikiem i narkomanem. Nie utrzymujemy z nim kontaktu. Tak jest, jak się jest synem alkoholika – atakował lider Wiosny. Drugiego oskarżył o to, że uciekł z domu.
Źródło: Super Express / TVN











