Polacy umierają a rząd Morawieckiego boi się Niemców tak bardzo, że od 4 lat nie ma efektów w sprawie dieselgate?

Z powodu zatrucia tlenkami azotu, pochodzącymi między innymi z wadliwych niemieckich samochodów, co roku umierają przedwcześnie tysiące ludzi. Rząd Mateusza Morawieckiego jednak boi się nawet dotknąć tego problemu i chociaż sam premier dużo mówi o czystym powietrzu a rząd ma nawet pełnomocnika do jego spraw, którym jest Piotr Woźny, wcześniej wiceminister cyfryzacji, to od czterech lat nic się nie dzieje w tej sprawie. Najwyraźniej rządowi spaliny rządowi nie szkodzą.

„Wołając gromko o czyste powietrze, rząd PiS nie zajmuje się jednak w ogóle problemem zanieczyszczenia powietrza spalinami z samochodów. Symolem tego stały się zaniechania rządu PiS w sprawie usunięcia z dróg samochodów grupy Volkswagena z silnikami Diesla o pojemności od 1,2 do 2 litrów, w których zainstalowano wyrafinowane oprogramowanie do fałszowania testów emisji spalin, czyli zaniżania zawartości w spalinach tlenków azotu, szkodliwych dla zdrowia i przyczyniających się do powstawania smogu” – napisał dziennikarz Gazety Wyborczej.

Reklamy

O co chodzi? W 2015 roku ujawniono, że niemiecka grupa Volkswagen w latach 2008-2015 wpuściła na rynek kilkanaście milionów samochodów marek Audi, Volkswagen i Skoda, które posiadały urządzenie oszukujące testy spalin. Samochody te powinny zniknąć w rynku, bo według ekspertów nie da się ich naprawić. Tak stało się w USA, gdzie koncern odkupił wszystkie pojazdy.

Tymczasem polski rząd nic nie robi – piszą dziennikarze. I przypominają, kto jest w Polsce odpowiedzialny za zaniechania:

  1. Premier Mateusz Morawiecki – jako szef rządu,
  2. Minister Andrzej Adamczyk – minister transportu, pod którego podlegają agendy rządowe, które powinny wycofać dopuszczenie wadliwych samochodów i zbadać skutki akcji serwisowej,
  3. Jan Urbanowicz – dyrektor TDT, jednostki odpowiedzialnej za homologacje samochodowe,
  4. Marek Niechciał – prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który powinien ukarać Volkswagena karą, na którą pozwalają polskie przepisy.

W Niemczech prezesowi Volkswagena i wysokim menadżerom koncernu postawiono poważne zarzuty oszustwa klientów, oszustwa dealerów, działania na niekorzyść akcjonariuszy oraz zatrucia środowiska na masową skalę. Akt oskarżenia liczy kilkaset stron. W Polsce… rząd przestraszonych polityków kupuje kolejne niemieckie samochody i udaje, że problemu nie ma. Chyba, że nie chodzi o strach a o pieniądze…

Siłę państwa określa się przez efekty i skuteczność działania. USA dostały około 30 miliardów odszkodowania od Volkswagena, a niemiecki koncern odkupił od klientów około pół miliona samochodów. W Polsce, według danych Ministerstwa Cyfryzacji, jest około 300 tysięcy wadliwych aut. Volkswagen wypłacił zero złotych odszkodowań. Rząd PiS – niewiarygodny i nieskuteczny.

źródło: Gazeta Wyborcza