Władysław Bartoszewski zaskoczył propagandzistów władzy. Z klasą i uśmiechem sprowadził ich na ziemię

Redaktorzy jednej z rubryk satyrycznych mediów postrzeganych jako propisowskie próbowali najwyraźniej podlizać się Jarosławowi Kaczyńskiemu, używając do tego wspomnień profesora Bartoszewskiego. Jego syn, Władysław Teofil Bartoszewski, z dużym klasą i uśmiechem sprostował nieprawdziwe informacje.

„Należy się małe sprostowanie. Ojciec wyrażał się pozytywnie o Ś.P. Lechu Kaczyńskim, z którym współpracował w rządzie Jerzego Buzka i stołecznym ratuszu” – napisał Władysław Teofil Bartoszewski.

Reklamy

I rzeczywiście, warto też przypomnieć, że z kolei Jarosławie Kaczyńskim profesor Bartoszewski miał określone zdanie. Mówił o nim per „hodowca zwierząt futerkowych”.