Szydło wysługuje się dziećmi w kampanii? „Co za hańba”

0
Reklamy

„Tuż przed chwilą zapukał do mnie chłopiec który roznosił koperty Beaty Szydlo. Co za hańba by wysługiwać się dziećmi! To skandal obozu władzy” – ujawnił jeden z internautów. I chyba nie tylko skandal. To już szaleństwo, bo angażowanie dzieci w wyniszczający spór polityczny i chyba wyraz jakiejś strasznej desperacji!

Trudno powiedzieć, kiedy i jak skończy się to szaleństwo i desperacja PiSu. Szaleństwo rozumiane jako takie zafiksowanie na punkcie walki o wyjazd do Brukseli, że nie ma chwili na refleksję o dobru dziecka? Desperacja, bo wygląda na to, że ludzie, którzy stoją za takimi pomysłami, często nie myślą o dzieciach, lecz wyłącznie o sobie. Dla obserwatora wygląda to tak, że politykami kierują jakieś chore polityczne fobie i urojenia, że gotowi są wystawić własne, albo cudze dzieci w charakterze wyrobników na jakiejś urojonej wojnie o władzę.

Reklamy

Na to nie powinno być zgody. Dzieciństwo to czas radości i beztroski. Jeśli politycy PiS szukają głosów, to niech roznoszą ulotki samemu, ale wara im od wplątywania w to dzieci.

inspirowane przez: wPolityce.pl, źrodło: Twitter

Jan Piński - komentarze