Poseł Tarczyński z PiS deklarował, że nie bierze pieniędzy z Sejmu. „Nie pobieram pieniędzy publicznych. Zatkao kakao?” – pisał. Jednak okazuje się, że jest posłem zawodowym. W 2018 roku jako poseł zarobił blisko 160 tysięcy złotych – ujawniły media.

„Poseł od 21 listopada 2015 r. otrzymuje pełne uposażenie poselskie w związku z zawieszeniem działalności gospodarczej. Natomiast od 12 listopada 2015 r. do 20 listopada 2015 r. poseł otrzymywał niepełne uposażenie poselskie, bowiem pomniejszone było o dochody z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej” – napisała dla Wirtualnej Polski Kancelaria Sejmu.

I znowu nie dali rady. Tym razem kłopoty z prawdomównością….

źródło: Wirtualna Polska

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o