Totalna inwigilacja chciałoby się powiedzieć! Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego da pieniądze na 500 kamer, które zostaną zainstalowane na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. To ponad 2 miliony złotych. A jakie jest uzasadnienie, skoro nie było tam żadnych problemów z bezpieczeństwem? Zaskakujące: sytuacja chrześcijaństwa na świecie. W taki kuriozalny sposób tłumaczy projekt wiceminister Andrzej Stanisławek.

„Trzeba reagować wcześniej i przewidzieć sytuacje, których nie chcielibyśmy, żeby były. Sytuacja na świecie jest niepokojąca. Proszę mi powiedzieć, wyznawców, których religii najwięcej ginie na świecie? No chrześcijan.” – mówił w wywiadzie dla mediów.

A gdyby tu było przedszkole, w przyszłości… można cytować klasyka Bareję. I nie mówcie, że może nie być. Obserwując niektóre działania układu władzy można odnieść wrażenie, że pieniądze publiczne są kompletnie nieszanowane a rozdawanie kasy pod byle pretekstem to ulubiony sport PiS. Rzetelny projekt w tym zakresie obejmowałby analizę zagrożeń, w tym realności zagrożenia. Za 2 miliony złotych można by sfinansować posiłki dla tysięcy dzieci z ubogich rodzin. Ale po co, lepiej zamontować kamery.

Andrzej Stanisławek pochodzi z Opola Lubelskiego.

Podziel się swoją opinią!


Co o tym sądzisz?
  • Fascynacja
  • Szczęście
  • Smutek
  • Złość
  • Znudzenie
  • Strach

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o