Nieudana konwencja PiS. Słaba frekwencja, brak pomysłu na Polskę.

Bardzo droga konwencja, brak wielu ważnych działaczy  i nudny przekaz. Tak można by w skrócie podsumować konwencję programową PiS. Najwyraźniej partia ta nie ma już nic do powiedzenia w Polsce. Cztery lata rządów obnażyły zachłanność, bylejakość, kiepskie kadry, ciągłe porażki i zwyczajną głupotę.

Konwencja PiS w Katowicach może przejść do historii polskiej polityki jako jedno z najbardziej nieudanych wydarzenie tego typu. Przede wszystkim szokuje brak przekazu oraz wizji. Samo mówienie o sukcesach poprzedników, nawet jeśli się o nich nie wspomina, to zdecydowanie za mało, żeby przekonać Polaków. A ważniejsze było nie to, co powiedziano, ale to czego nie powiedziano.

Reklamy

Minister Adamczyk chwalił się na przykład inwestycjami rozpoczętymi za PSL i PO. Nie powiedział jednak, że od dłuższego czasu za jego rządów nie oddano ani kilometra autostrady. Minister Gliński atakował opozycje za jakieś wydumane sprawy, ale nie wspomniał, że nie odradził prezydentowi Andrzejowi Dudzie nagradzać człowieka, który za komuny działał na polecenie Jaruzelskiego i Urbana.

Wczorajszy dzień pokazał też, że PiS nie ma w swojej ofercie dla Polaków nic wartościowego. Bo Polska nie będzie się rozwijać od socjalistycznego rozdawnictwa ani budowy kolejnych muzeów. Polska nie będzie jednym krajem, kiedy układ władzy zacznie zabierać Polakom kolejne tereny jak Westerplatte Gdańskowi specustawą. Polska nie będzie miała więcej mieszkańców, jeśli nadal będą tak szybko emigrować a dzietność Polek spada. Polska nie będzie lepszym miejscem, jeśli nie zmienimy systemu edukacyjnego. Polska nie będzie bezpieczna, jeśli armia dalej będzie niszczona. Polacy nie będą właściwie leczeni, jeśli nadal będą rosły kolejki do szpitali i likwidowane oddziały. Ale na to wszystko PiS recepty nie ma…