To już chyba anarchia. Gdyby zwykły obywatel odmówił wykonania wyroku sądu, siedziałby w więzieniu. Ale prawo najwyraźniej nie dotyczy pisowskich aparatczyków albo im się tak wydaje. Sprawa dotyczy ujawnienia list poparcia dla sędziów z nowego KRS. Czego się boi PiS, że nie chce ich ujawnić? Możliwości jest kilka.
Być może takich w ogóle nie ma a cała operacja powołania nowych sędziów była prowadzona na zwykłe polityczne zamówienie, ale bez jakichkolwiek podstaw prawnych. To by było przestępstwo.
Inna możliwość to fakt, że pod wszystkimi kandydaturami podpisali się partyjni aparatczycy, którzy nie chcą ujawniać tego faktu, bo wywołałoby to wielki skandal.
No i wreszcie osoby, które są na listach poparcia zwyczajnie się wstydzą tego, co zrobiły.
Kancelaria Sejmu odmawia wykonania wyroku niezawisłego sądu!
W ubiegły piątek NSA orzekł, że listy z podpisami poparcia dla członków upolitycznionej KRS mają być jawne zgodnie z wyrokiem Woj.Sądu Adm. jeszcze z sierpnia ubiegłego roku. pic.twitter.com/f4btPoAPkx— Kamila Gasiuk-Pihowicz (@Gasiuk_Pihowicz) July 5, 2019
