Kto zabił boksera?

Podwładni Zbigniewa Ziobry nie chcą przeprowadzić powtórnej sekcji zwłok Dawida „Cygana” Kosteckiego. Apeluje o to rodzina zmarłego, a na jaw wychodzą kolejne fakty.

Do mediów wyciekła już m.in. notatka śledczych, którzy odkryli nakłucia na głowie boksera, który według oficjalnej wersji ludzi Ziobry popełnił samobójstwo, leżąc pod kocem w łóżku.

– Kostecki, który odsiadywał w Rzeszowie wyrok za rozbój, mówił bliskim o tym, że boi się przeniesienia do więzienia na warszawskiej Białołęce. Miał przeczucie, że coś mu się tam stanie. No i stało się. Tym samym już trzeci świadek w aferze podkarpackiej nie żyje – wyjawił w rozmowie z NaTemat dziennikarz śledczy Wojciech Czuchnowski.

– Tydzień po śmierci Kosteckiego kolejny świadek w aferze podkarpackiej, Maciej M., próbował się zabić. Odratowano go. Twierdzi, że ma wiedzę, która wstrząśnie Polską, chciał rozmawiać z mediami. Służby więzienne odcięły go od widzeń z bliskimi i w asyście antyterrorystów zabrały do jakiegoś nieznanego miejsca. Nawet rodzina nie wie, gdzie teraz jest. Podejrzane okoliczności się piętrzą. To przypomina sprawę Falenty, jednego z bohaterów afery podsłuchowej – dodał dziennikarz.

Źródło: NaTemat

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o