Kolejna wpadka prominentnego człowieka obozu władzy. Jarosław Gowin chciał skrytykować opozycję, ale coś nie wyszło. Zamieścił dwa zdjęcia, które miały być robione we Wrocławiu. Ale żadne z nich nie pochodzi z tego miasta.

Wpadkę Gowina prostował Michał Jaros, który wytłumaczył wicepremierowi skąd pochodzą obie fotografie.

Reklamy

źródło: Twitter

Poprzedni artykułPokazali przedsiębiorce, który chwali politykę PiS. Okazuje się, że jego firma zarejestrowana jest w Anglii
Następny artykułLatarnik Wyborczy – test, który powie Ci, która partia ma najlepszy program dla Ciebie