Andrzej Rozenek ostro. Ekspert od Smoleńska widziany w Warszawie. „Może wyjaśni co się stało z milionami złotych zmarnotrawionych na udowodnienie urojonego zamachu”

„Pogromca Caracali i wice-naczelny detektyw smoleński Wacław Berczyński był dziś widziany w Lidlu na warszawskim Targówku. Skoro jest znowu w Polsce, to może wyjaśni co się stało z milionami złotych zmarnotrawionych na udowodnienie urojonego zamachu?!” – pyta Andrzej Rozenek, kandydat lewicy na posła.

Berczyński zarobił dużo pieniędzy jako przewodniczacy powołanej przez Macierewicza podkomisji do spraw katastrofy smoleńskiej. Komisja nic nie wyjaśniła, ale pieniądze płyną do niej szerokim strumieniem. Może chodzić o miliony złotych.

Reklamy

To między innymi przez Berczyńskiego Polska nie ma do dzisiaj śmigłowców bojowych. „Ekspert” Macierewicza chwalił się w wywiadzie prasowym, że to on nie dopuścił do zakupu Caracali z Francji:

„A więc opowiem, jak do tego doszło. Nie wiem, czy pani wie, ale to ja wykończyłem caracale. Znam się na tym, znam się na śmigłowcach, znam się na lotnictwie. Pamiętam, jak przeczytałem o tych caracalach, o tym, że polski rząd zamierza je kupić, to mi włosy stanęły dęba. Markowi Pyzie w piśmie „wSieci” powiedziałem, że to jest przekręt, że Polska nie może tak strasznie przepłacać – i się zaczęło” – powiedział.

Berczyński w latach 1968–1981 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ma też bardzo dziwną kartę w życiorysie. W czasach, gdy Polacy nie mogli podróżować za granicę, on sporo jeździł. Turcja, Grecja, Włochy, Liban, Indie czy Afganistan – to tylko niektóre kraje, jakie odwiedził. Niektórzy komentatorzy spekulują, że pracował w służbach.

źródło: Twitter