Sławomir Mentzen: „Prędzej uwierzę, że Nowak dostał robotę z powodu swych kompetencji, niż w to, że siedząca w MF mafia nie wykorzystuje poufnych informacji zdobytych przez JPK od przedsiębiorców do działań przestępczych”

„Dziennikarze szybko wyczuli, że Marian Banaś jest postacią nietuzinkową, ma ciekawe otoczenie i warto mu przyjrzeć się bliżej. Dzisiaj rano dostaliśmy dzięki „Rzeczpospolitej” oraz „Dziennikowi Gazecie Prawnej” nowy zestaw informacji dotyczących jeszcze bardziej nietuzinkowej postaci – Arkadiusza B.” – pisze Sławomir Mentznen w mediach społecznościowych.

„Były szef Krajowej Szkoły Skarbowości, a jednocześnie bliski współpracownik Banasia – Arkadiusz B., który zajmował się po godzinach wyłudzaniem VAT, jest również prezesem spółki Agencja Monitoringu Wywłaszczeń. W radzie nadzorczej tej spółki był obecny prezes ABW Piotr Pogonowski, a także Konrad Raczkowski – wiceminister finansów w rządzie PiS, zajmujący się uszczelnianiem systemu podatkowego. Obaj wpływowi panowie weszli do rady nadzorczej w tym samym dniu, w którym Arkadiusz B. został jej prezesem. Co może oznaczać znajomość tych Panów pisać nie zamierzam, każdy sam powinien wyciągnąć wnioski.

Reklamy

Marian Banaś twierdzi, że nie wiedział o przestępczych działaniach Arkadiusza B., co jest mocno zaskakujące, ponieważ Banasiowi podlegało Biuro Informacji Wewnętrznej, do którego od samego początku wpływały skargi na B. Zarzucano mu, że wykorzystuje swoją pozycję i zaufanie w kierownictwie MF dla własnych korzyści materialnych. Miał brać po kilka tysięcy złotych za egzamin, który powinien przeprowadzać w ramach swoich obowiązków służbowych. Do tego doprowadził do zatrudnienia w MF swoich dzieci, co jednak jest standardem w państwie PiS i o to akurat szczególnych pretensji mieć nie można.

Szef BIW poszedł z tymi materiałami do Banasia. Wiecie z jakim efektem? Jak zwykle w Polsce, mający szerokie jak boisko plecy Arkadiusz B. pracy nie stracił, ale za to wkrótce odwołano szefa BIW, któremu w ten sposób udzielono szybkiej lekcji, że kariery za tych rządów nie robi się dzięki sumiennie wykonywanej pracy, lecz wręcz przeciwnie. Trudno tu zresztą o lepszy przykład niż kariera Banasia.

Widzimy tu póki co wierzchołek góry lodowej, ale już teraz można uznać, że wśród najważniejszych pracowników MF nie brak jest ludzi o wątpliwych walorach moralnych. To przerażające, że takie osoby dostają nowe narzędzia do inwigilacji przedsiębiorców. Prędzej uwierzę, że Sławomir Nowak dostał robotę na Ukrainie z powodu swych kompetencji w budowie dróg, niż w to, że siedząca w MF mafia nie wykorzystuje poufnych informacji zdobytych przez JPK od przedsiębiorców do działań przestępczych.” – czytamy we wpisie Mentzena.

źródło: Facebook