Odkrycie towarzyskie Kaczyńskiego też ma ochotę. Bo tak!

Przyłębska jeździ z ochroną po Polsce oraz za granicę. Po co jej ochrona i co tak cennego sobą reprezentuje, że służby państwowe w postaci SOP tak ją chronią?

Być może chodzi o strach przed… Polakami. Działanie Trybunału Konstytucyjnego jest bowiem nieustannie krytykowane. Trybunał pod rządami Przyłębskiej działa tak źle, że nawet sędziowie z nadania PiS żądają jej odwołania.

Reklamy

A być może chodzi o to, że Przyłębska gotuje Kaczyńskiemu obiadki. A skoro prezes PiS jeździ z ochroną (za 1,6 miliona rocznie) to czemu Przyłębska miałaby nie być chroniona? W końcu to za państwowe, czyli w mniemaniu PiS za niczyje.

Julia Przyłębska jeździ z ochroną między innymi do… Berlina, gdzie pracuje jej TW mąż.

źródło: Twitter