Nadchodzi nowy podatek? Znowu uderzenie w Polaków robiących zakupy

To już szczyt bezczelności. Jadwiga Emilewicz chce wprowadzić podatek od listów, które trafiają do Polski z… Chin. Wygląda na to, że Emilewicz staje się symbolem zachłanności władzy i ulegania wpływom lobbystów a jej ministerstwo powinno zmienić nazwę na Ministerstwo Antyrozwoju i Zacofania.

Idiotyczne pomysły minister od Gowina uderzą jak zawsze w klientów. Polacy, którzy pokochali zakupy internetowe i są jednym z najbardziej rozwiniętych pod tym względem narodów na świecie, zapłacą rządowi za to, że… są nowocześni. Dlatego pomysł na zmianę nazwy ministerstwa, by oddawało prawdziwe intencje rządu trzeba jak najszybciej wprowadzić w życie.

Reklamy

Emilewicz jeździ po konferencjach, opowiada bajki o gospodarce 4.0, innowacjach i rozwoju, ale jak przychodzi co do czego, to zajmuje się takimi pomysłami jak wprowadzenie nowych podatków. Ale nie ona to wymyśliła – jest prawdopodobnie pod wpływem działania lobbystów. Trzeba uważnie by prześledzić, kto i dlaczego spotykał się z minister i jak uzyskał na nią taki wpływ, że zapowiada nowy podatek.

Bo jest on z dużą pewnością podpowiedziany.

Uderzanie w konsumentów to cecha charakterystyczna reżimów, które nienawidzą wolnego rynku. Antyrynkowy i antywolnościowy rząd PiS powinien jak najszybciej odejść na śmietnik historii. Rynkiem w Polsce ma rządzić konsument a nie jakaś mierna biurwa z antyklienckiego ministerstwa.

źródło: WirtualneMedia.pl