Krótko i dosadnie. Tym jednym zdaniem zaorał Dudę.

Władysław Kosiniak-Kamysz wyrasta na głównego kandydata na prezydenta. W czasie, gdy w obozie PiS trwają kłótnie o stanowiska i ministerstwa a część posłów tej partii otwarcie wyraża rozczarowanie przegraną w Senacie, ludowcy przechodzą do politycznej ofensywy i w niedzielę przedstawili kandydata na prezydenta.

Prezes PSL jest osobą lubianą, łączącą różne środowiska. Swobodnie może rozmawiać zarówno z Lewicą jak i Konfederacją, chociaż plasuje się w umiarkowanym centrum. W rozmowie z Konradem Piaseckim krótko i dosadnie podsumował to, czym różni się od Andrzeja Dudy.

Reklamy

„Ja nie mam szefa nad sobą” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, nawiązując do faktu, że Andrzej Duda jest postrzegany jako prezydent niesamodzielny, realizujący zadania z Nowogrodzkiej.

źródło: Twitter