“Kiedy słyszę, że jakiś ordynator w polskim szpitalu jest czysty, to płakać mi się chce ze śmiechu.” – napisał Wojciech Biedroń, dziennikarz portalu wPolityce. Stanisław Karczewski z PiS, były marszałek Senatu a obecnie wicemarszałek, był m.in. dyrektorem szpitala, następnie objął stanowisko ordynatora oddziału chirurgicznego. Skąd więc ten atak pisowskiego dziennikarza?

Napięcia w obozie PiS są widoczne gołym okiem. Próby zdyskredytowania opozycji przybierają więc kuriozalne formy, także takie, które bezpośrednio uderzają w najwyższe pisowskie władze. Najwidoczniej jednak Wojciech Biedroń nie przemyślał swojej wypowiedzi wystarczająco i niechcący mocno zaszkodził ugrupowaniu, które chciał wspierać.

Reklamy

To kolejna wpadka Biedronia. Był m.in. zamieszany w sprawę ze słynną internetową hejterką Emilią, miał też współpracować z grupą atakującą sędziów z Ministerstwa Sprawiedliwości.

źródło: Twitter

Poprzedni artykułStracił wiarygodność na zawsze?! Kuriozalne tłumaczenia Sebastiana Kalety ze złamania obietnicy wyborczej o niegłosowaniu za podwyższaniem podatków
Następny artykułW czasie gdy padała komuna, Morawiecki miał 21 lat. Czemu wtedy nie pomagał Polsce w transformacji?