Sprawa Banasia pokazuje jak chore jak państwo za czasów PiS. Nic tu nie działa

Każde rozwiązanie z Marianem Banasiem będzie złe. Sprawa prezesa NIK a wcześniej ministra finansów doskonale pokazuje, jak chore jest to państwo. Najpierw nie poradziło sobie ze zweryfikowaniem przeszłości majątku, potem nie było w stanie zapobiec mianowaniu na wysokie stanowisko a teraz, już po mianowaniu, prezes PiS próbuje wymusić dymisję na niezależnym już od władzy człowieku. Potrójnie źle.

Sprawa Banasia wystawia fatalne świadectwo Jarosławowi Kaczyńskiemu. Okazuje się on przywódcą krótkowzrocznym, ślepym i głuchym na ostrzeżenia, który bezgranicznie ufa nieodpowiednim ludziom. Porażka za porażką, którą Kaczyński ostatnio odnosi sprawia, że coraz mniej ludzi widzi w nim przywódcę.

Reklamy

Sprawa Banasia wystawia fatalne świadectwo Mariuszowi Kamińskiemu. Jego wina jest jeszcze większa, bo jest on strażnikiem państwa, który najwyraźniej spał, gdy Banaś dostawał się coraz wyżej.

I sprawa Banasia wystawia wreszcie fatalną notę całemu państwu zarządzanemu przez PiS. Na każdym kroku coś nie zadziałało – nie działało w zasadzie nic.

źródło: Twitter