Wpadka Andruszkiewicza. „Adam Andruszkiewicz opowiada o „ciężkiej pracy dla Polski” i… już nawet dziennikarka nie jest w stanie traktować tego poważnie 🙂 Podobnie jak my. To tragikomiczne, że ktoś taki mógł być wiceministrem w polskim rządzie. Jak widać w państwie z dykty wszystko jest możliwe” – napisała Konfederacja.

Rzeczywiście, minister opowiadający o tym, że obserwuje Instagrama premiera skąd wie, że Morawiecki ciężko pracuje, to tragikomedia.

Reklamy

źródło: Twitter

Poprzedni artykułŚwiatowe media o gwałtownych protestach: „Tysiące ludzi wyszły na ulice w całej Polsce, policja odmówiła podania liczby demonstrujących”
Następny artykułCBA do likwidacji? Od czterech lat nie wykryto żadnej poważnej afery a Polska spada w rankingach antykorupcyjnych