Oburzające słowa ministra finansów: „Podatki to inwestycje”

Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Posiadający średnie wykształcenie minister finansów, Tadeusz Kościński, twierdzi, że podatki to inwestycja a KAS nie zabiera pieniędzy. To oburzające, jak wprowadza się opinie publiczną w błąd.

Inwestycja to w największym uproszczeniu działanie, który prowadzi do powstania zysków w przyszłości. Inwestujemy, żeby osiągnąć korzyść. Tymczasem gdyby Polska była firmą, mało kto odważyłby się w taką firmę inwestować – rozbudowany zarząd (rząd), ogromne koszty utrzymania armii urzędników (pracowników), kiepskiej jakości usługi (fatalna edukacja, umierająca służba zdrowia, coraz gorsza obronność) odstraszają.

Reklamy

Mówienie o podatku jako o inwestycji to dowód na to, jak bardzo upolityczniona została władza. Żaden odpowiedzialny człowiek nie może tak mówić o podatkach. Podatki nie są inwestycją, są sposobem utrzymania państwa i redystrybucji środków, ale w Polsce wydawanym wyjątkowo nieefektywnie i drogo. Sztandarowym przykładem jak źle wydawane są nasze pieniądze jest rząd – największa ilość ministrów, wiceministrów, sekretarzym, podsekretarzy i Bóg jeden wie kogo jeszcze. Płacimy dużo, dostajemy mało.

Przykładem jaskrawym jest też nieudany eksperyment społeczny, jakim jest program 500 Plus. Jakie są skutki jego wprowadzenia? Wzrost obszarów biedy i gwałtowny wzrost cen. To także nie jest inwestycja – to po prostu społeczna tragedia!

„Musimy współpracować z rynkiem. Żeby rynek, podatnik, rozumiał, że podatki są jego inwestycją w Polsce, (…) że jest to coś pozytywnego, że KAS i Ministerstwo Finansów to nie jednostka, która zabiera” – mówił w wywiadzie dla Bankier.pl Kościński. Szkoda słów panie ministrze, szkoda słów… Demagogia pisowska w całej okazałości.

źródło: Bankier.pl