Czego się wstydził Andrzej Duda? Pod osłoną nocy mianował komunistycznego prokuratura stanu wojennego sędzią Trybunału

Miarą upadku PiS jest mianowanie pod osłoną nocy Stanisława Piotrowicza na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Karierowicz za komuny jest karierowiczem za PiS. Andrzej Duda tym jednym mianowaniem przekreślił wszystko co mówił o budowaniu nowej Polski. PiS z Dudą budują Polskę opartą na postkomunie.

Mianowanie Piotrowicza i Pawłowicz na sędziów odbyło się pod osłoną ciemności. W nocy działają zwykle przestępcy – złodzieje, oszuści, mafie. Noc ma kryć ich grzechy. Prezydent wpisał się niejako w tą tendencje, nie zaprosił kamer, nie zaprosił dziennikarzy – ukrywa wstydliwie procedurę mianowania.

Reklamy


Chcesz czytać  więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej.


To symboliczne wydarzeniem, które rozpoczyna marsz po równi pochyłej dla PiS. Jeśli ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, to wczoraj się ich pozbył. Andrzej Duda jest prezydentem Jarosława Kaczyńskiego a nie Polaków. Każdy przyzwoity człowiek kandydaturę Piotrowicza by zatrzymał. Nie podpisał, nie mianował.

Ale Duda musiał Piotrowicza, obrońcę pedofila, prokuratura stanu wojennego, mianować. Musiał, bo mu kazano. Prezydentura minie, wstyd zostanie!

źródło: Twitter