PiS i jego media zlinczowały posłankę opozycji. Krajewska okazała się niewinna

Wyrok sądu.

Sąd uniewinnił od zarzutu przywłaszczenie ok. 320 tys. złotych byłą już posłankę opozycji. Ligia Krajewska po postawieniu jej zarzutów w 2018 roku zrezygnowała z członkostwa w PO i nie startowała w wyborach.

Reklamy

– Już nawet nie miałam siły się cieszyć. Płakałam po tym wyroku. Po takiej ilości pomyj na mnie wylanych, nie miałam poczucia radości. Zabrało mi to spory kawałek życia – powiedziała dziennikarzom Krajewska.

Podwładni Zbigniewa Ziobry zarzucali jej

przywłaszczenie pieniędzy na szkodę założonej przez nią Fundacji Szkoły Społecznej w Warszawie. Ziobryści twierdzili, że Krajewska obciążała ją prywatnymi zakupami, a braki w kasie tuszowała fałszywymi fakturami.

– Dziwnym zbiegiem okoliczności po złożeniu przeze mnie zeznań w tej sprawie Zarząd Fundacji złożył doniesienie o rzekomym popełnieniu przeze mnie przestępstwa na szkodę Fundacji w latach 2003-2007. Zarzuty dotyczyły okresu, gdy byłam Prezesem Fundacji. Osoby, które zawiadomiły prokuraturę o tym rzekomym przestępstwie, były wówczas razem ze mną członkami Zarządu Fundacji. Miały więc pełny wgląd w dokumenty finansowe Fundacji i tak jak ja ponosiły odpowiedzialność za prowadzenie jej spraw. Nota bene osoby te pełniły również funkcje w Zarządzie także w okresie składania zawiadomienia do prokuratury – pisała wówczas Krajewska w oświadczeniu.

Źródło: Polsat