Tak zniszczyli wymiar sprawiedliwości. Ta analiza obala mit reformy sądownictwa PiS

„Mieliście sprawę w sądzie, np. stwierdzenie nabycia spadku. Ile wam to zajęło? 1-2 rozprawy? Godzinę? A razem z przygotowaniem dokumentów? A ktoś miał podział majątku wspólnego. Po rozwodzie. Ile to zajęło? 5-10 rozpraw + opinia biegłego?

No to pytanie. Powiedzmy że było to 5 rozpraw w sądzie. Po godzinie, powiedzmy 5 godzin. Plus przygotowanie, czynności procesowe, przygotowanie wyroku, napisanie uzasadnienia. Sędzia poświęcił 5 godzin na rozprawach i powiedzmy 5 godzin po rozprawach. Razem taki podział majątku, gdzie byli małżonkowie niechętni sobie i walczą, powiedzmy 10 godzin pracy sędziego. Fajnie byłoby, jakby się sprawa skończyła np. w rok, prawda?

Reklamy

Sędzia ma do dyspozycji 1600 godzin roboczych rocznie. W tym 640 na rozprawach. Co to oznacza: -> rocznie może zrobić 128 spraw, takich jak twoja, na rozprawach. Oczywiście są sprawy mniejsze i większe, więc sens jest założyć rocznie 200 spraw na rozprawach.

Czyli sędzia ma realnie czas na 200 spraw. A obrabia jednocześnie (równolegle) 900 spraw, a w ciągu roku średnio na sędziego przypada 1500 spraw (około 16.000.000 spraw na 10.000 sędziów). Wyobraźcie sobie, że kierownik budowy obsługuje 900 budów jednocześnie…

Statystycznie, 1600 spraw na sędziego, który ma 1600 godzin rocznie na ich obrobienie, oznacza, że na sprawę SUWERENA, SUWEREN przeznaczył godzinę rocznie. Jak sędzia zrobi wasz podział majątku, to 9 SUWERENÓW musi rok poczekać

Mimo wszystko, jakoś to idzie. Jak? 1. Sędziowie pracują po godzinach i na urlopach 2. Na sali trzeba ucinać różne dywagacje świadków, stron, co może sprawić wrażenie „wrednego sędziego” który nie pozwala się wypowiedzieć. A on po prostu z tyłu głowy ma kolejne 12 spraw na dziś.

W efekcie mamy system: – sędzia, który kombinuje jak nakarmić jedną łyżką 15 podsadnych – podsądnych, którzy uważają, że żarcie jest niewyrafinowane i łyżka za rzadko do nich trafia – Ziobro, który siedząc w knajpie sushi, pokrzykuje coś o kaście, co ludzi głodzi… „

źródło: Twitter