Polacy wyśmiewają absurdalne zarzuty wobec Grodzkiego i pytają o 50 tysięcy, które miał żądać Kaczyński

W internecie pojawiła się ankieta, której organizator, profil Sok z Buraka, pyta internautów, czy wierzą, że Jarosław Kaczyński przyjął 50 tysięcy złotych łapówki. Do tej pory w wzięło w niej udział ponad 1700 osób, z których 90% odpowiedziało twierdząco.

Chodzi o sprawę budowy ogromnych wieżowców na działce należącej do spółki Srebrna. Według zeznań Geralda Birgfellnera, Jarosław Kaczyński otrzymał w kopercie 50 tys. zł, które prezes PiS miał rzekomo przekazać dla duchownego, który miał wyrazić zgodę na inwestycję. Chodzi o księdza Rafała Sawicza, członka rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Birgfellner domaga się zwrotu tych pieniędzy.

Reklamy

„Ktoś z Nowogrodzkiej do mnie zadzwonił, nie wiem kto, że powinienem podjąć te 50 tys. z banku z mojego prywatnego konta i zawieźć je na Nowogrodzką. Zaniosłem kopertę z pieniędzmi na Nowogrodzką, nie pamiętam dokładnie, komu przekazałem kopertę z pieniędzmi, ale przypominam sobie, że Jarosław Kaczyński tę kopertę miał w ręku” – zeznawał Austriak.

Mamy do czynienia z wiarygodnym świadkiem, biznesmenem, przesłuchanym w polskiej prokuraturze pod rygorem prawnym karania za fałszywe zeznania. To nie jest też przypadkowa osoba. Austriak jest przecież rodziną, to zięć kuzyna Jarosław Kaczyńskiego – uważają komentatorzy.

Ankieta to reakcja na absurdalne oskarżenia wobec marszałka Senatu, profesora Tomasza Grodzkiego.