Sąd Najwyższy ma się jutro zebrać w pełnym składzie trzech izb aby rozpatrzyć sprawę tzw. neoKRS czyli Krajowej Rady Sądownictwa, powołanej przez PiS. Ma to mieć miejsce na skutek wyroku Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości. PiS próbował zablokować posiedzenie, ze względu na rzekomy spór prawny pomiędzy Sejmem a Sądem Najwyższym. Ale to tylko pretekst i to marnej jakości, uważają prawnicy.

Podobny pretekst zastosował PiS w przypadku ułaskawienia Mariusza Kamińskiego przez prezydenta, o czym przypomniał dzisiaj rzecznik prasowy Sądu Najwyższego.

Reklamy

Dlatego Sąd Najwyższy prawdopodobnie jutro się mimo wszystko zbierze a jeśli uzna neoKRS za powołaną niezgodnie z prawem, wyrok będzie miał moc obowiązującą natychmiast. To oznaczać by mogło całkowite cofnięcie niekorzystnych zmian w sądownictwie, wprowadzonych przez PiS.

Sąd Najwyższy opublikował już informację w sprawie kart wstępu dla publiczności i mediów. Oznacza to, że posiedzenie się odbędzie. Jutro zapowiada się ciekawy dzień.

„Rzecznik Sądu Najwyższego powiedział: nie ma żadnego sporu kompetencyjnego, Sąd Najwyższy nie wchodzi w żadną kolizję z innym organem państwowym, zwłaszcza z Sejmem. W czwartek jest posiedzenie, będziemy się nad tym zastanawiać – dodał sędzia Michał Laskowski, pytany o oświadczenie Przyłębskiej.”

Innym wariantem jest rozpatrzenie sprawy w ciągu 7 dni bezpośrednio przez ETS.

źródło: Twitter / Sąd Najwyższy

 

Poprzedni artykułPSL złoży wniosek o unieważnienie wyroków w procesie brzeskim
Następny artykułPogonowski podał się do dymisji. ABW będzie miała nowego szefa